- Gdzie jest śmierć, przyprowadzić mi ją! – krzyczeli kusacy. - Ściąć ją!
W poniedziałkowe popołudnie na Pasażu Schillera, grupka ucharakteryzowanej młodzieży odegrała krótki spektakl „Pochody kusaków jedlińskich”. Zabawa odbyła się w ramach trwającego w Łodzi IV Międzynarodowego Festiwalu Zwyczajów i Tradycji Karnawałowych Carnavalia 2012. Uliczna inscenizacja pochodzi z terenów Jedlina i, jak się okazuje, nadal jest tam kultywowana. Widowisko odbywa się w ostatni wtorek karnawału. Tego dnia ludność jedlińska dowiaduje się, że śmierć upiwszy się w kusaki zgubiła swoją kosę. Mieszkańcy chwytają śmierć, wiążą i prowadzą do miasta, gdzie rozpoczyna się sąd nad śmiercią. Po wysłuchaniu skarg miejscowej gawiedzi, sędzia wydaje wyrok i wzywa kata. Ten, po groźnej przemowie, dobywa miecza i ścina śmierci głowę. Na koniec wyprawiają jej pogrzeb w karczmie, gdzie piją i bawią się do rana. Ale że w łódzkiej inscenizacji udział brała młodzież z Łódzkiego Pałacu Młodzieży i Młodzieżowego Domu Kultury w Zgierzu, ten fragment usunięto.
(DS)












Komentarze: